Rok 2008 przyniósł kryzys na rynku żywności. Ceny pożywienia osiągnęły niespotykane dotąd poziomy i to na całym świecie. W ponad 30 państwach (m.in. Haiti, Bangladeszu, Egipcie) wybuchały zamieszki w związku podwyżką cen podstawowych środków żywności. Ceny pożywienia w latach poprzedzający rok 2008 wzrastały nawet o 120 procent. Prezydent Banku Światowego Robert Zeollick przyznał wówczas, że może to oznaczać „siedem straconych lat” w światowej walce z ubóstwem.

Problem wysokich cen za żywność dosięgnął głównie najbiedniejsze państwa na świecie, ale odcisnął swoje piętno również na krajach najbardziej rozwiniętych i znajdujących się w gronie najbardziej bezpiecznych „żywnościowo” państw. Bank Światowy, i wiele innych organizacji, zaalarmowało, że środki na rozwój rolnictwa są na zbyt niskim poziomie. Bezpieczeństwo żywieniowe, produkcja pożywienia oraz rolnictwo stały się jednym z kluczowych problemów dla świata, świata, który w 2050 rok będzie musiał wyżywić już 9 miliardów ludzi. Tak duża populacja potrzebować będzie o 70 proc. więcej pożywienia niż dziś. W 2008 roku Bank Światowy przeznaczył m.in. 10 milionów dolarów na pomoc dla Haiti. To jednak kropla w morzu potrzeb. Wysokie ceny żywności to tylko jeden z problemów. Niepokojące są również dane z Global Food Security Index mówiące o marnotrawieniu pożywienia (food waste) na całym świecie, które rocznie warte jest kilkaset miliardów dolarów (750 USD w 2009 roku).

Z raportów FAO za okres 2012-2014 wynika, że około 800 milionów ludzi na świecie cierpiało z powodu głodu, czy braku odpowiedniej dziennej dawki pożywienia by móc żyć aktywnie.

Według danych „The US Department of Agriculture (USDA)” blisko 31 proc. pożywienia przeznaczonego do konsumpcji w 2010 roku zostało zmarnowane. Według danych Eurostatu w Europie rocznie 89 milionów ton jedzenia (przypadające 180 kg na osobę) jest marnowane. Według danych FAO „wyrzucane” rocznie jedzenie w państwach zindustrualizowanych (222 miliony ton) niemal całkowicie pokrywa produkcji jedzenie w Afryce Subsaharyjskiej (230 ton). Pokazuje to kontrast pomiędzy marnotrawieniem jedzenia w najbogatszych regionach świata a słabym bezpieczeństwem żywieniowym najbiedniejszych. Według FAO (dane z 2009 roku) rocznie marnuje się jedzenie o wartości 750 milionów dolarów.  Z raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Żywności i Wyżywienia wynika, że co roku na świecie marnuje się aż 1/3 wyprodukowanej żywności (1,3 mld ton/rocznie). Tylko w Polsce straty żywności sięgają blisko 9 mln ton. Sektor produkcji odpowiedzialny jest za marnowanie blisko 6,6 mln ton odpadów żywnościowych, gospodarstwa domowe za ponad 2 mln ton, natomiast inne źródła, to 0,35 mln ton. Jednak najwięcej żywności marnuje się w gospodarstwach domowych  i w gastronomii, które łącznie odpowiadają za 42% marnowanej żywności,  z czego aż 2/3 można uniknąć

Polska zajęła 26 miejsce w Indeksie z wynikiem 72,7 pkt., czyli o 1,8 pkt. więcej w porównaniu z rokiem ubiegłym. Największą poprawę wyników Polska uzyskała w obszarze udziału wydatków na żywność w domowym budżecie, gdzie zanotowano wzrost aż o 20,6 pkt.  w porównaniu z rokiem ubiegłym. Inne czynniki, w których kraj uzyskał lepszą punktację, to cła importowe na produkty rolne – wzrost o 2,5 pkt., zróżnicowana dieta – wzrost o 1,2 pkt. oraz jakość białka – wzrost o 0,9 pkt. Nieznacznie natomiast obniżyła się punktacja Polski w obszarze dostępu do żywności, do 66,3 pkt., co oznacza spadek o 0,2 pkt. w porównaniu do roku poprzedniego. Wynika to z niższych not w kategorii wydatków publicznych na badania i rozwój rolnictwa oraz w zakresie zdolności do minimalizowania skutków urbanizacji. Najsłabiej został oceniony właśnie poziom wydatków na badania i rozwój w rolnictwie, mierzony jako procentowy udział wydatków na badania i rozwój w PKB. Polska uzyskała tu 12,5 pkt. na 100 możliwych i jest to wynik niższy od średniej światowej, która wynosi 14,9 pkt. Przewiduje się, że poważną przeszkodą w dostępie do żywności na świecie będą stanowiły jej ceny. Szczególnie ze względu na fakt, że większość ludności z krajów rozwijających się przeznacza na jedzenie aż połowę – do trzech czwartych swoich dochodów. Kolejne wyzwania, to rosnące niedobory wody i gruntów rolnych, zgodnie z wynikami Światowego Indeksu Bezpieczeństwa Żywnościowego.

Zmniejszenie poziomu „strat żywności” nie rozwiązuje całkowicie problemu – potrzebne są inwestycje w badania i technologie, lepszej jakości nawozów – pozwoli to produkować więcej przy mniejszej liczbie zasobów, a nawozy będą bardziej wydajne. Do najważniejszych kwestii w przeciwdziałaniu problemowi bezpieczeństwa żywnościowego na poziomie państwowym i regionalnym należą rozwój metod uprawiania ziemi, infrastruktury strukturalnej oraz środowiska pracy. Poprawa metod uprawiania za pomocą postępu technicznego i wykorzystaniu nawozów i ulepszonych nasion zmniejszy straty upraw oraz zwiększy skuteczność łańcucha dostaw. Ponadto, zwiększenie zaawansowania infrastruktury strukturalnej, w tym systemów transportowych, magazynowych i zakładów przetwórstwa, pozwoli zmniejszyć straty żywności